Jesteś tutaj: O mnie

O mnie

Cześć, jestem Teresa.
Czasami słyszę, że z kruszynki zrobiłam z siebie „kawał baby” :D Ja powiedziałabym, że jestem zwykłą dziewczyną, która pewnego dnia odkryła i pokochała sport siłowy, i to tak mocno, że bardzo szybko stało się to moim stylem życia.

Widząc, ile to mi daje na co dzień radości, zapragnęłam pomagać odkryć piękno sportu siłowego innym. Udało się. I daje mi to również mnóstwo satysfakcji. Kim jestem?


Jestem trenerem… TWOIM trenerem personalnym.

Moja historia to nie lukrowana bajka o tym, jak nagle z popiołu odradza się feniks, jak z grubaski w mgnieniu oka powstaje „szprycha”, czy jak chudzielec zamienia się w umięśnioną sportsmenkę. Nie będę czarować, nie przeszłam żadnej totalnej metamorfozy. Nie zrzuciłam jakiejś ogromnej ilości kilogramów, bo nigdy nie miałam większych problemów z wagą, w jedną czy w drugą stronę. Jednak patrząc wstecz widzę dokładnie, jak wiele udało mi się już osiągnąć, jak bardzo poprawiłam swoją sylwetkę, styl życia.

Jestem bardzo dumna z siebie, że pewnego dnia po prostu ruszyłam tyłek i poszłam mocować się z ciężarami. To była jedna z moich najlepszych decyzji w ostatnich latach. Wcześniej też nie siedziałam na kanapie. Ruch, aktywność fizyczna towarzyszyły mi od zawsze. Najczęściej był to taniec, choć nie w głowie mi były sprawność, zdrowie i budowanie sylwetki. Dziś jestem w takim miejscu, że wszystko mam już poukładane,

 

trening daje mi spokój, radość i poczucie dobrze wykonanej pracy.

 

Będąc na siłowni relaksuję się, wyciszam podczas treningu i otaczam się ludźmi takimi jak ja. Odpoczywam patrząc, jak ćwiczą moi podopieczni, a widząc, jak dają z siebie 100%, wiem po co to robię, i od razu mam ochotę na własny trening.

Samorealizację, oddanie się pasji – mam to we krwi ;) Uwielbiam tę napędzającą mnie siłę, lubię, gdy coś się dzieje i …. Zdecydowanie kocham rzucać żelastwem.


Mój charakter?

Szczypta uporu, odrobina skromności, dużo samokrytycyzmu i spora dawka uśmiechu. Nie obce mi szaleństwo, ale zdrowy rozsądek też ma prawo głosu. Po prostu: 100% rudości .

Czy w moim życiu istnieje coś poza sportem? Oczywiście! Jak u każdego z nas, dom, praca, zakupy, pranie, sprzątanie itd…. I kolejne pasje, o których chętnie Ci opowiem, kiedy się spotkamy.

Odwiedź mnie na
   


Moje certyfikaty